motocykle w motocyklmania.com
2010-09-10 00:39:51


 


| rejestruj się | zapomniałeś hasła? |
 
» motocyklmania.com » testy » Honda CBF 1000 - nijakość z sercem strongmana
:: użytkownicy
:: o nas
::

Honda CBF 1000 - nijakość z sercem strongmana
[data: 2007-09-15] [oglądane: 12168 razy]

Cicha woda...
motocykl Honda CBF 1000Honda CBF 1000 - z pozoru niepozorny "naked". Dopiero uwagę zwraca dopisek na owiewkach: 1000. Pierwsze spojrzenie nie podnosi bardzo ciśnienia, ale zaraz się dowiadujemy, że nasz motocykl ma dusze fireblade'a, to wzbudza naszą ciekawość, teraz patrzymy na niego z większym respektem.

Łyk techniki
Nasz motocykl pochodzi z raczej spokojnej serii nakedów uniwersalnych CBF, jednak z tej serii pozostała głównie linia stylistyczna, gdyż w tym modelu mamy silnik zapożyczony z wyścigówki CBR 1000RR Fireblade. Nie jest to silnik zestrojony typowo dla ścigaczy. Posiada znacznie ograniczoną moc w porównaniu do "bladego", motocykl Honda CBF 1000chciało by się rzec patrząc na suche dane, że ktoś go po prostu wykastrował pozostawiając skromne stadko koników. Powiedzmy sobie szczerze 109 KM w porównaniu ze 172 KM Fireblade'a to śmiesznie mało, aleee nieee... tłumiąc tą wspaniałą jednostkę napędową inżynierowie Hondy wiedzieli co robią, ponieważ silnik zyskał prawie poziomą charakterystykę momentu obrotowego w funkcji obrotów, osiągając 96 Nm przy 6400 obr/min. Nowy CBF to nie tylko silnik. Wyposażono go także we wspaniałe hamulce z przednimi tarczami hamulcowymi o średnicy 296mm i 3-tłoczkowymi zaciskami, które wyposażono w system ABS. Poza tym CBF otrzymał katalizator z czujnikiem tlenu, bardzo cichy układ wydechowy (który nie aspiruje do tego, żeby wywoływać dreszcz emocji), a nawet immobiliser HISS oraz regulację wysokości siodła, kierownicy i obu klamek. Wszystko to spowodowało jednak, że motocykl do lekkich nie należy, bo 252 kg to jak na "golasa" dużo (gotowy do jazdy).

Wrażenia estetyczne... czyli o gustach się nie dyskutuje.
motocykl Honda CBF 1000Pierwsze spojrzenie i co widzimy: typowy naked podniesiony do roli motocykla uniwersalnego poprzez zastosowanie nie za dużej półowiewki, w którą zgrabnie wkomponowane są dwa duże wielozwierciadłowe reflektory o kocim spojrzeniu, nawiązujące do sportowych maszyn ze stajni Hondy. Poza tym wkomponowano tu dość dużą jak na nakeda szybę o regulowanym o 40mm w gór lub dół położeniu. Tył motocykla został zaprojektowany równie zgrabnie z dwoma tłumikami o eliptycznym kształcie. Zadupek został zaprojektowany w taki sposób, iż za pierwszym spojrzeniem zorientujemy się, że mamy do czynienia z motocyklem z serii CBF. Duże tylne światło znacznie poprawia bezpieczeństwo podczas jazdy w nocy. Na pochwałę zasługują także migacze wbudowane zgrabnie w owiewki, co powoduje, że przy ewentualnej glebie nie pozbędziemy się ich od razu. motocykl Honda CBF 1000No i najważniejsze dla nakedów: zgrabnie upakowany duży, mocny, 4-cylindrowy, rzędowy, chłodzony cieczą silnik, który wizualnie dodaje mocy całej kompozycji. Jednak wszystko to nie powala na kolana. Nie jest to motocykl do zakochania się od pierwszego wejrzenia. Jest to raczej maszyna, której widok nie wyróżni Cię z tłumu, pomimo całego jego uroku. Także czarna tablica rozdzielcza, pomimo dobrej jakości wykonania, nie uwiedzie Cię swoim wyglądem, co nie zmienia faktu, że do jej ergonomii nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Mam wrażenie, że motor ten zaprojektowany został nie dla młodych żądnych adrenaliny ludzi, ale raczej dla uporządkowanych i spokojnych jeźdźców. Tezę tą zdaje się potwierdzać także dźwięk silnika, tak cichy, że nie zbudzi na pewno rano Twoich sąsiadów z bloku. No i katalizator, który spełnia nawet wyśrubowane normy emisji spalin Euro 3.

strona 1/3
 
KOMENTARZE
Galeria Zdjęć
Więcej zdjęć zobaczysz po zalogowaniu.
© 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone | | poleć stronę znajomemu