motocykle w motocyklmania.com
2010-09-09 23:35:48


 


| rejestruj się | zapomniałeś hasła? |
 
» motocyklmania.com » testy » Suzuki SV650S- dwa cylindry to więcej niż cztery.
:: użytkownicy
:: o nas
::

Suzuki SV650S- dwa cylindry to więcej niż cztery.
[data: 2007-07-09] [oglądane: 9819 razy]

W moje ręce wpadł Suzuki SV650S z 2003 roku. Jest to mój prywatny motocykl, lecz nie znaczy to, że nie można napisać o nim jakiegoś testu. Nie będę rozpisywać się dlaczego kupiłem właśnie taki model, bo to wyjdzie w trakcie pisania tego tekstu. A więc może na początek trochę danych: Pojemność 645ccm, dwa cylindry w układzie "V" kąt 90st., wtrysk paliwa, 72km i dobry moment obrotowy 64Nm przy 7200 obr/min. Takie liczby na przeciętnym motocykliście nie robią wrażenia, na mnie też nie zrobiły dopóki nie przejechałem się tym małym potworem.

 

Pierwsze wrażenie.
 Motocykl wygląda bardzo ładnie, agresywna sylwetka i brak plastików bocznych wywołują u nas wrażenie typowego streeta, gdyby nie "ścigaczowa" pozycja za kierownicą byłby to typowy streebike, jednak właśnie tego typu motocyklem jest SV650N, który posiada inną kierownicę, oraz reflektor z przodu. No więc myślimy: Do czego ten motocykl tak naprawdę został stworzony?! Siadając na motocyklu zajmujemy dość wygodną pozycję, nie leżymy jak na typowym sportowym motocyklu, ani też nie jesteśmy zbyt wyprostowani, podnóżki są dość wysoko, a między nogami mamy 17-litrowy bak. Może zacznę od wskaźników, przycisków i wyposażenia. Po lewej stronie przy manetce znajduje się jak to w większości motocykli przełącznik kierunkowskazów, zmiana świateł drogowe/mijania, klakson i tzw. PASS (czyli miganie światłami), po prawej stronie jest wyłącznik zapłonu, elektryczny starter no i bardzo ciekawa rzecz jak włącznik świateł awaryjnych. Pod dość wysoką szybą znajduje się cała tablica wskazówek itp. Na pierwszym miejscu w oczy rzuca się ogromny obrotomierz wyskalowany do 12tys obr/min, pod nim znajdziemy zaledwie ekran ciekłokrystaliczny i dwa Guziki. Po włożeniu kluczyka i przekręcaniu go automatycznie zapalają się światła no i ten mały ekranik zaczyna "ożywać"! Na jego wyposażeniu jest oczywiście wyraźny i czytelny prędkościomierz, przebieg ogólny, dwa przebiegi dzienne (Trip A i B), oraz bardzo przydatny zegarek, no i niezastąpiony wskaźnik temperatury silnika, który pokazuje nam ciepło silnika co do 1st. Jest to bardzo przydatna informacja, brakuje niestety małej informacji odnośnie biegu na którym jedziemy, a także nie ma wskaźnika poziomu paliwa, jest tylko kontrolka rezerwy, która zapala się jak w baki zostanie nam 4,5-5l paliwa. Dwa Guziki obok służą do przełączania przebiegów, zerowania ich, a także do ustawienia godziny. Ustawiamy lusterka, włączamy zapłon, czekamy aż charakterystyczny dźwięk pompy paliwowej zakończy pracę, odpalamy, jedynka i w drogę!

 

Pierwsza jazda.
 Ruszam oczywiście delikatnie dodając gazu z uwagi iż nie jestem przyzwyczajony do moto, praca silnika zagłusza nam basowy dźwięk seryjnego wydechu, który z zewnątrz robi duże wrażenie, ponieważ jest okazałych rozmiarów i na dodatek wykonany z polerowanego aluminium. Biegi wchodzą cicho, bez większych przeszkód, sprzęgło bardzo łatwo da się wyczuć. Czas delikatnie odkręcić manetkę;) No więc gaazuuu! Na początek tak do 6000 rpm. I tu niespodzianka- motocykl przyspiesza jak szalony od samego dołu! Jak się okazuje jest to normalne w silnikach z układem V, pozytywnie, pozytywnie:) Okazuje się że te "tylko" 72km to nie to samo co np. 72km w czterocylindrowym, rzędowym silniku. Drugi bieg, odkręcam manetkę trochę więcej i zanim się spostrzegłem na wyświetlaczu miałem już 100km/h! Trójka i już spokojniej gdyż przyspieszenie wywołuje niemałe emocje nawet u doświadczonych motocyklistów. Wygodny, gdy patrzymy na kanapę sprawia wrażenie krótkiej i niewygodnej, jednak w rzeczywistości jest inaczej, jest bardzo dobrze wyprofilowana, siedząc można się przysunąć do baku i wtedy mamy wyprostowaną pozycję, albo odsunąć się na koniec co powoduje pozycję bardziej jak w rasowym przecinaku, co wiąże się czasami z bólem pleców i nadgarstków;) Wszystko chodzi płynnie, bez zgrzytów i stuków, tutaj duży plus.

 

Jazda w mieście.
 Ze względu na ułożenie silnika i brak plastików bocznych SVka jest dość wąskim motocyklem co ułatwia nam poruszanie się w korkach, naszym wyznacznikiem szerokości są lusterka. Bardzo dobry moment, lekkość motocykla (179kg), dobra pozycja za kierownicą, hamulce sprawiają wrażenie, że ten motocykl został po prostu stworzony do miasta. Zawieszenie jest bardzo dobrze ustawione na nasze drogi, jest miękkie i dobrze wybiera większość nierówności i przez swoją charakterystykę wyklucza złapanie tzw. shimmy. Lusterka są OK, lecz mógłby być troszkę większe, bo nie zawsze wszystko widać. Wspomnę także o chłodzeniu silnika, które jest bardzo wydajne. Na wyposażeniu mamy dwie chłodnice: wody z wiatrakiem i oleju. Motocykl jest bardzo ciężko doprowadzić do temperatury przy której włącza się wiatrak (ok 102-103st), przeważnie trzyma temperaturę w granicach 87-92st, mi udało się go rozgrzać max do 97st na torze. Spowodowane jest to brakiem owiewek, przez co podczas jazdy silnik, jak i obie chłodnice są chłodzone powietrzem.

 

Trasa. 
Wybrałem się któregoś dnia w trasę, nie była to jakaś wielka podróż, ale 180km w jedną stronę wystarczy aby coś napisać. Wielu schowków SVka nam nie oferuje, ale mamy za to 4 haczyki na pająka i mały schowek na narzędzia pod siedzeniem pasażera. No więc pozostaje nam plecak i pająk. Oczywiście jest możliwość zamontowania kufrów, ale przez taki zabieg motocykl traci swoją atrakcyjność wizualną. Szyba ustawiona jest dość wysoko, przez co pęd powietrza nie spycha nas z siedzenia, aczkolwiek nie jest to super ochrona przed wiatrem. Pozycja jest wygodna, poprzez delikatnie wiejący wiatr zostajemy odpychani, dzięki czemu na dłuższej trasie nie bolą nas ręce. No i tu Vka pokazuje wyższość nad rzędówkami! Szybkie przyspieszenie potrzebne do wyprzedzania dostępne jest w każdym zakresie obrotów, nie trzeba także hamować przed zwalniającymi pojazdami, gdyż silnik robi to za nas (bardzo dobre hamowanie silnikiem, co jest przydatne także w mieście, po za tym dzięki temu wolniej zużywają się m.in. klocki i tarcze hamulcowe). Prędkość na trasie można utrzymać w granicach 180km/h, lecz najlepszą prędkością do podróżowania tym motocyklem to ok 130-150km/h, wtedy nie wieje za mocno, można bardzo szybko przyspieszyć, a także paliwo nie ucieka z baku zbyt szybko. Do celu dojechałem bez przystanku, nic mnie nie bolało, więc spokojnie mogę uznać iż ten model nadaje się do jako takiej turystyki.

 

strona 1/2
 
KOMENTARZE
Galeria Zdjęć
Więcej zdjęć zobaczysz po zalogowaniu.
© 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone | | poleć stronę znajomemu